[x] " (...) Zawsze miał nadzieję na jego powrót do zdrowia."
[x] poniedziałek, 23 kwietnia 2007
[x] 18:20:05
[x] Kirhan_san
[x] komentarze [17]

Dębowe drzwi z cichym skrzypnięciem uchyliły się wpuszczając do mieszkania upragnione promienie mocno świecącego słońca, które przebijało się przez niewielkie okienko na środku korytarza. Wnętrze, które kiedyś stanowiło zaczątek raju, by później przerodzić się w samo serce piekła, wyglądało identycznie jak przed kilkoma laty. Przywodziło na myśl wszystkie pojedyncze wspomnienia wspólnie spędzonych chwil, które chociaż stanowiły jeden z najcenniejszych skarbów sprawiały także dziwny ból.
Hiroya wszedł do środka i odetchnął głęboko. Ku swojemu zaskoczeniu nie kichał, nie wykrzywiał się, ani też do jego oczu nie nabiegły łzy, jak za każdym razem, kiedy miał do czynienia z większą ilością kurzu. Rozglądnął się uważnie i przejechał palcem po najbliżej znajdującym się meblu. Był czysty! Na samym środku stolika stał wazon z kwiatami. Żonkile, ulubione kwiaty ciemnowłosego, oznaczały chorobliwą zazdrość i chyba właśnie, dlatego tak bardzo pasowały do mężczyzny, który na żadnym kroku nie opuszczał Jin’ a. Yoshizumi zmarszczył czoło i dotknął delikatnie intensywnie żółtych płatków.
- Prawdziwe – stwierdził i spojrzał na rozbawionego kochanka, który uważnie mu się przyglądał – To twoja sprawka, tak? – bąknął czując, że jak za dawnych czasów ośmieszył się przed przyjacielem.
- Przecież musiałem gdzieś mieszkać, kiedy ty spałeś w najlepsze! – jasne policzki zaczerwieniły się, a speszony wzrok uciekł w bok. Jin nie chciał przyznać się do tego, że dbał o to miejsce tylko, dlatego, iż wiązało się z ciemnookim i zawsze miał nadzieję na jego powrót do zdrowia. Codziennie przynosił nowe kwiaty i godzinami mógł się w nie wpatrywać podobnie jak w starannie ustawiony na półce wiatrak, pamiątkę z czasów szkolnych.
Hiroya uśmiechnął się lekko i podchodząc do jasnowłosego pochylił się nad jego nieznacznie odsłoniętym ramieniem. Zamknął oczy i skupił się jedynie na cudownym zapachu jaśniutkiej skóry. Tęsknił za każdym jej centymetrem, wspaniałą miękkością i ogólnym ciepłem. Nawet teraz mężczyzna pamiętał jak zachwycający był dla niego fakt, iż ta niemal śnieżnobiała powłoka ukochanego ciała dawała mu takie ciepło każdej chłodnej nocy.
- Skoro zadbałeś o moje mieszkanie to może teraz zatroszczysz się o mnie? – Yoshizumi musnął dostępną część ramienia i spojrzał w błyszczące fioletowe oczy. Nie chciał zmuszać kochanka do niczego, a tym bardziej teraz, kiedy w końcu mogli być razem. Zbyt dobrze pamiętał ten zszokowany wzrok sprzed lat by teraz pozwolić sobie na jakiekolwiek pewniejsze posunięcia. Jego ręce niespokojnie drżały pragnąc w końcu pieścić Matsuokę, a czekanie go wykańczało. Sam nie wiedział, czy długowłosy bawi się jego kosztem, czy naprawdę zastanawia się nad odpowiedzią.
- A jakie jest prawdopodobieństwo, że jeśli się na to nie zgodzę to ty przyjmiesz to spokojnie do wiadomości? – Jin uniósł brew i rzucił ciemnookiemu ironiczne spojrzenie. Teraz, kiedy w końcu wszystko zaczęło się układać mógł pozwolić sobie na odrobinę arogancji i ironii. Po raz pierwszy miał kochać się z przyjacielem, już nie dla zwykłego uspokojenia buzujących hormonów, ale z prawdziwej, szczere potrzeby bycia blisko ukochanego.
- Chyba mi tego nie zrobisz? Po tak długim czasie w śpiączce mogę mieć pewne zachcianki, prawda? No, na przykład mam ochotę na ciebie, ciebie, ciebie, tempuro, ciebie i ciebie. – Hiroya wyszczerzył się niczym dziecko, kiedy spłata jakiegoś figla i palcami przeczesał włosy odgarniając je na chwilę z twarzy.
- Chodź – Matsuoka złapał mężczyznę za rękę i pociągnął do sypialni – Tylko nic sobie nie wyobrażaj! – zastrzegł siadając na dużym, dwuosobowym, miękkim łóżku – To przejaw mojej chwilowej słabości.
- Uwielbiam te twoje ‘słabości’ – ciemnooki uklęknął na podłodze i delikatnie ujął nogę kochanka. Powoli zdjął białą skarpetkę i wsuwając palce pod nogawkę spodni pogładził cudowną w dotyku skórę. Musnął ustami stopę partnera i przeniósł swoje zainteresowanie na drugą z nóg. Pozbywając się kolejnej części garderoby pocałował lekko palce Jin’ a, który przyglądał mu się z zaciekawieniem i przesunął dłońmi po łydkach oraz udach młodego lekarza docierając do szczupłych bioder. Wsunął ręce nieznacznie pod materiał błękitnej koszuli i pogładził opuszkami krawędź spodni. Sięgnął guzika i spokojnie go rozpiął z namaszczeniem odsuwając zamek w kilka sekund później. Wstał i wkładając ręce pod kolana długowłosego ułożył go na białej pościeli o jasnożółtych wzorach przypominających finezyjne szlaczki.
- Pamiętaj, że jeśli nie będziesz delikatny wyślę cię spać na sofę! – Matsuoka uniósł kąciki warg i spojrzał znacząco w stronę drzwi. Dawniej także to przerabiali, co nigdy nie podobało się porywczemu ciemnowłosemu chłopakowi. Teraz było podobnie, chociaż...
Bezsprzecznie wnętrze mieszkania nie zmieniło się ani trochę od tamtego czasu i nawet sypialnia miała ten niepowtarzalny klasyczny, europejski klimat. Łóżko z ciemnego, hebanowego drewna o miękkim materacu. Nieco jaśniejsze meble, szafa, półki, komoda i stół o szklanym blacie. Puchowe siedzenia wiele przeżyły, ale nadal trzymały się bez zarzutu jak gdyby czekając na powrót szczęśliwych dni. Jedno tylko nie było już takie jak dawniej. Dwoje kochanków, którzy zmienili się całkowicie podobnie jak ich uczucia, z każdą chwila nabierające doroślejszego wyrazu.
Yoshizumi spojrzał na delikatne oblicze partnera, a opalona skóra na jego policzkach nabrała intensywniejszego koloru. Mężczyzna wyglądał jak Anioł, jednak rozsypane po poduszce włosy i błyszczące pożądaniem oczy przywodziły na myśl lubieżne wizje. Jeśli Jin był Aniołem Hiroya musiał stać się Demonem, który był w stanie myśleć jedynie o niewysłowionej rozkoszy, jaką była możliwość kochania się z niewinnie wyglądającym przyjacielem.
Ciemnowłosy pochylił się i musnął spragnione pocałunków wargi, które pewnie odwzajemniły pieszczotę, a delikatne dłonie wczesały się w kasztanowe pasma przy okazji drażniąc czuły kark. Hiroya był pieszczochem, więc z radością zamruczał głośno i pogłębił pocałunek szybko rozpinając koszulę kochanka. Gorące, niecierpliwe dłonie całą swoją powierzchnią przywarły do idealnie delikatnej, niczym porcelana, skóry gładząc żebra i lekko umięśnioną pierś.
Jin czuł jak bardzo pragnie poczuć na sobie wspaniałe gorąco płynące z rozgrzanej, ciemnej skóry. Sięgnął skraju koszulki ukochanego i podniósł ją, a widząc, że Yoshizumi ani myśli oderwać dłoni od jego klatki piersiowej siłą pozbył się górnej części garderoby z cudownie zbudowanego ciała. Musnął opuszkami palców kręgosłup i przesunął po nim dłońmi na nowo docierając do gęstych, miękkich włosów. Rozczochrał je i jęknął, kiedy ciepłe, wilgotne wargi zaczęły całować jego pierś. Odetchnął głęboko i odchylił głowę do tyłu, co pozwalało mu intensywniej odczuwać pieszczoty. Uchylił usta i krzyknął cicho, kiedy duża dłoń podrażniła jego sutek spływając na brzuch. Wargi ujęły naruszone przed chwilą miejsce sprawiając, że niesamowite ciepło rozlało się po całym ciele długowłosego.
Język ciemnookiego poruszył twardy sutek i zwilżył go, a delikatne ciało pod mężczyzną zadrżało. Jeśli już teraz tak rozkosznie reagowało, to ciężko było sobie wyobrazić, co może dziać się z nim odrobinę później. Miękkie wargi przesunęły się niżej, zaś dłonie sunęły po materiale spodni na biodrach lekarza tylko czekając na możliwość pozbycia się i tej części garderoby.
Właśnie w chwili, kiedy Hiroya miał złożyć pocałunek na brzuchu kochanka intensywny i drażniący dźwięk dzwonka obwieścił koniec dopiero, co rozpoczętej zabawy. Ku niezadowoleniu ciemnowłosego, Jin odepchnął go lekko i usiadł poprawiając włosy. Spojrzał z zadowoleniem w zawiedzione oczy ukochanego i musnął ciepłe wargi wstając powoli.
- Jeśli to listonosz, to jak słowo daję, zabiję! – warknął Yoshizumi i krzyżując ręce na piersi patrzył jak jego partner wychodzi z pokoju zapinając koszulę i naciągając ją by, chociaż trochę się wyprostowała.



*Tempuro - są to kawałki różnych warzyw, jarzyn, krabów i krewetek. Wymieszane a następnie ułożone na placku podobnym do naleśnikowego. Zwinięte w rulonik, a następnie podsmażone na tłuszczu, oczywiście gorącym. Najważniejsze przy podsmażaniu jest to, aby mięso nie nasiąkło tłuszczem.


Se7en - Hikari

*******
layout by Kirhan_san

♥ Our Promise ♥

- Guest Book -
- Read . Write -


- Promise -


- Forever -

- About -
GG: 6211700



- Characters -

- Past -
2006
styczeń (3)
luty (7)
marzec (7)
kwiecień (7)
maj (15)
czerwiec (11)
lipiec (7)
sierpien (7)
wrzesień (5)
październik (1)
listopad (2)
grudzień (2)

2007
styczeń (2)
luty (2)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (1)
sierpien (1)

2008
kwiecień (1)
czerwiec (1)




#1 Fushigi Yuugi
Vol. 1
Vol. 2
Vol. 3
Vol. 4
#2 Fushigi Yuugi
Vol. 5
Vol. 6
Vol. 7
Fyshigi Yuugi Special
Odnaleźć Św. Graal
Randka w ciemno (czyli...)

Gakuen Heaven
Prolog

~Iwai x Shinomiya~
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3
Chapter 4
Chapter 5
Chapter 6

~Matsuoka x Yoshizumi~
Chapter 1
Chapter 2
Chapter 3

~Kaoru x Omi~
Chapter 1

- Links -


- Friends -





- Clubs -



- Fanlisting -

I Love You, I'll Kill You [Seishirou/Subaru]









Shihoudani Yuujirou || Kouno Tooru